• Wpisów:24
  • Średnio co: 68 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:32
  • Licznik odwiedzin:1 810 / 1720 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej! Ostatnio zauważyła, że na moim blogu są głównie posty z recenzjami kosmetyków... Hmmm... Czas to zmienić... Macie jakieś pomysły na posty? Może trochę gotowania, mody, ekologi?
 

 
Hej! Dzisiaj recenzja żelu pod prysznic LE PETIT MARSEILIAIS Biała Brzoskwinia i Nektarynka.
Uważam, że żele pod prysznic to dość mało ciekawe kosmetyki, ale ten jest naprawdę meeega.
Mój jest o zapachu białej brzoskwini i nektarynki.
Zapach jest śliczny, odświeżający i słodki. Pieni się bardzo dobrze. Po spłukaniu, zapach utrzymuje się bardzo krótko, ale jest trochę wyczuwalny.
Skóra jest wygładzona, delikatnie nawilżona, prawie jak po użyciu balsamu do ciała. Bardzo polubiłam te żel pod prysznic.
 

 
Hej! To post o moim ulubionym kosmetyku w kwietniu.
W tym miesiącu, bardzo polubiłam myć włosy szamponem dla dzieci z Babydream. Kupiłam ten szampon zachęcona jego pozytywnymi opiniami.
Ma w miarę przyjemny zapach. Pieni się dość kiepsko, ale włosy są dobrze oczyszczone. Mam wrażenie, że plącze włosy. Nie obciąża włosów, objętość jest dość duża. Nie przyspiesza ich przetłuszczania.
Z powodu kiepskiego pienienia się, dość ciężko mi się nim myje włosy, ale lubię efekt, jaki daje.
 

 
Hej! Dzisiaj piszę post o balsamie do ust Carmex.
Jakiś czas temu, postanowiłam zacząć używać Carmex. Wybrałam sztyft w wersji CLASSIC.
Zapach jest taki jakby mentolowy, niezbyt mi się podoba, ale jest ok. Po aplikacji na usta, odczuwałam lekkie pieczenie i ,,mrowienie''.
Usta były nawilżone i wygładzone. Jednak wydaje mi się, że lepiej nie nakładać go na bardzo popękane usta.
Po zużyciu sztyftu, postanowiłam kupić Carmex CLASSIC w słoiczku. Na początku sprawdzał się dobrze, lecz po jakimś czasie miałam wrażenie, że nie działa już tak fajnie. Doszłam do wniosku, że wysusza mi usta. Później używałam go co jakiś czas.
Uważam, że dobrze działa, ale nie powinno się go raczej(przynajmniej w moim przypadku) stosować bez przerwy. Wydaje mi się, że wersja w słoiczku i sztyfcie działa podobnie. W sztyfcie Carmex CLASSIC jest SPF 15.
Ocena:6\10


 

 
Hej! Dzisiaj trochę inna tematyka. Mam ochotę zrobić jakieś dobre i proste danie. Hmmm...Polecacie jakiś blog lub stronę z fajnymi przepisami?
  • awatar Adrijah: http://redandpale.blox.pl bardziej śniadaniowo-kolacyjne dania polecam z http://breakfast.blox.pl a jak masz ochotę na bardziej męskie klimaty, to www.meskiwypas.pl :)
  • awatar girl's blog: Dzięki:) @gość: dodałam kiedyś ten przepis na tego bloga, więc pewnie jest gdzieś poniżej:)
  • awatar Gość: sorry, ale gdzie znajdę przepis na te lody bananowe, bo widzę, że innym smakują:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej! To porównanie kremu bb Pure Dream z Maybelline i kremu bb z Under 20.

1. Krem bb z Under 20 jest dostępny w dwóch odcieniach: O1 JASNY BEŻOWY i 02 NATURALNY.
Uznałam, że do mojej cery, lepszy będzie numer 01.
Odcień podoba mi się, jest może nawet trochę zbyt jasny. Konsystencja jest dość gęsta, zapach tego kremu jest przyjemny. Nawilża skórę, wygładza, wyrównuje koloryt. Jednak mam wrażenie, że niezbyt matuje i krycie niedoskonałości jest dość małe. Lubię go używać, efekt jest w miarę naturalny, skóra nie jest matowa, ale lubię ten efekt.


2. Krem Maybelline DREAM PURE BB także jest dostępny w dwóch odcieniach: LIGHT i MEDIUM.
Ja zdecydowałam się na odcień LIGHT, ale obawiałam się, że jest on trochę za ciemny do mojej skóry. Po rozprowadzeniu na twarzy, skóra zyskuje ładny i naturalny efekt, więc kolor mi się podoba. Konsystencja jest dość rzadka, zapach niezbyt przypadł mi do gustu, ale nie jest bardzo intensywny. Krem wyrównuje koloryt, lekko nawilża skórę, mam wrażenie, że optycznie ,,zmniejsza'' pory. Nie matuje bardzo skóry. Niezbyt kryje niedoskonałości, ale bardo go lubię.


Podsumowanie: Oba kremy bardzo lubię, ale wolę efekt po kremie MAYBELLINE DREAM PURE BB, ponieważ skóra wygląda po jego użyciu bardzo naturalnie.
 

 
Hej! Po ostatnim wpisie o bublu, czas na wpis o produkcie, który się u mnie dobrze sprawdził, czyli o peelingu enzymatycznym do twarzy z ZIAJA NUNO.
Peeling ma delikatny, dość przyjemny zapach.
Konsystencja przypomina konsystencję kremu, ma biały kolor. Na twarzy nie szczypie jakoś szczególnie. Po spłukaniu go, skóra jest gładsza. Nie wiem czy jakoś bardzo peelinguje, ale skóra wygląda na świeżą. Lubię efekt, jaki zostawia na skórze, szczególnie efekt wygładzenia skóry.
Ocena: 7\10
 

 
Hej! To jest chyba pierwsza krytyczna opinia na moim blogu. Dotyczy ona produktu z Alterry: Maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych ,,Granat i aloes''.
Zapach jest bardzo ładny, słodki. Konsystencja przypomina mi konsystencję kremu. Abym poczuła, że nałożyłam odpowiednią ilość na włosy, nakładam jej dużo. Spłukuję maskę po kilku minutach. Przy spłukiwaniu, mam wrażenie, że włosy są wygładzone. Jednak kiedy są już suche, efekt jest bardzo mały. Włosy nie są przyjemniejsze w dotyku, może trochę lepiej się rozczesują. Moje końcówki ostatnio uległy lekkiej poprawie, jednak nie wiem, czy to dzięki tej masce. Na opakowaniu napisane jest, że produkt nie zawiera silikonów. Może dla tego, mam wrażenie, że efekt jest gorszy niż po innych tego typu produktach.
Uważam, że na moich włosach ta maska działa dość kiepsko, ale to kwestia indywiadualna.
Moja ocena: 3/10
 

 
Hej! Jakiś czas temu, zamieściłam wpis o rozjaśnianiu włosów naturalnymi sposobami.
Dzisiaj robię recenzję szamponu z Isany do włosów blond. Użyłam go dopiero kilka razy, ale mam wrażenie, że działa.
Ma lekko żółty kolor.
Pieni się dość dobrze. Obawiałam się, że włosy będą po nim niedokładnie oczyszczone. Jednak naprawdę dobrze oczyszcza włosy. Włosy się trochę elektryzują, ale mam wrażenie, że są minimalnie jaśniejsze, jednak efekt jest bardzo mały.
Wydaje mi się, że lekko wysusza włosy.
Mimo to, fajnie się go używa.
Ocena: 6\10
 

 
Hej!
To przepis na lody bananowe. Są mega smaczne ale bardzo słodkie.
Składniki:
-ok.2-3 banany
-ok.4 łyżki jogurtu naturalnego

Przygotowanie:
Banany kroimy w cienkie plasterki, zamrażamy.
Następnie, zamrożone pozostawimy na chwilę, aby się trochę rozmroziły
Wsypujemy do pojemnika, dolewamy jogurt.
Składniki blendujemy na gładką masę.
Gotowe!
 

 
Hej! To post z serii o ulubionym kosmetyku w miesiącu. W marcu, polubiłam żel pod prysznic z Original Source. Według mnie, jego największą zaletą jest zapach. Pachnie bardzo słodko i przyjemnie.
Mam wrażenie, że trochę wysusza skórę.
Mimo to, bardzo lubię go używać, ponieważ zapach przypadł mi do gustu.


W tym miesiącu, polubiłam również serum do włosów z Garnier Fructis Goodbye Damage, ale o nim napisałam recenzję.
  • awatar #don't be so shy: wypróbuję go ale na pewno jest bardzo fajny:)
  • awatar Gość: Ten żel ma suuuper zapach!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej! Dzisiaj robię recenzję Mixa Łagodzący tonik Optymalna Tolerancja.
Ten tonik, ma bardzo ładny zapach.
Odświeża i delikatnie oczyszcza. Nawet dość dobrze zmywa makijaż, chociaż trochę szczypie mnie w oczy(rzadko zmywam nim makijaż, bo raczej nie jest do tego przeznaczony). Nie zauważyłam, żeby koił skórę. Mam wrażenie, że lekko wysusza. Sprawdza się u mnie dobrze, w roli produktu uzupełniającego demakijaż.
Mimo to, sądzę,że może trochę podrażniać.

Ocena: trochę wysusza, więc 7\10
 

 
Hej! To recenzja Garnier Fructis Goodbye Damage, Serum na rozdwojone końcówki.
Używam szamponu z tej serii (jego recenzja poniżej),więc postanowiłam , zacząć używać tego serum.
Ma bardzo ładny zapach. Na opakowaniu jest napisane, żeby stosować go na mokre lub suche włosy. Ja używałam go na suche i trochę je obciążył. Końcówki były nawilżone,gładkie i nabłyszczone.
Jeśli używam go na mokre włosy, efekt jest trochę mniejszy. Włosy są sypkie i mam wrażenie,że trochę mniej się elektryzują. Nie są wtedy bardzo obciążone.

Ocena: obciąża włosy( jeśli używam go na suche włosy), więc 7\10


  • awatar LOOKBOOKY: oo muszę sama sprobowac, bo mam problematyczne wlosy :P aaa ja Cie zapraszam do siebie, bardzo jestem ciekawa Twojej opinii na temat mojej nowej stylizacji "Warszawskiej lali" heh :) odwdzięczę się :* buuuziaki kochana :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej! Ten post, dotyczy szamponu Garnier Fructis Goodbye Damage.
Moje włosy są ostatnio zniszczone i suche.
Ten szampon jest do włosów bardzo zniszczonych, z rozdwojonymi końcówkami.
Ma bardzo ładny zapach i biały kolor.
Nie potrafię określić, czy obciąża włosy, ponieważ, moje włosy są ostatnio po większości szamponów obciążone. Fajnie wygładza włosy, są po nim miękkie. Mam wrażenie,że końcówki są bardziej nawilżone. Dobrze się pieni, u mnie fajnie się sprawdza do mycia włosów po olejowaniu .
Bardzo lubię używać ten szampon.
Ocena:9\10
 

 
Hej! Dzisiaj inny post. Jest to przepis, na napój który nazwałam ,,Truskawkowa łódka''
Składniki:

- 1 grejpfrut
- łyżeczka miodu
-ok.2 truskawki do ozdobienia
-ok. pół szklanki wody

Wyciskamy sok z grejpfruta( można ręcznie). Jeśli w soku znajdują się pestki, wyławiamy je dokładnie. Sok mieszamy z wodą. Dosładzamy miodem. Truskawkę kroimy w plasterki, i wkładamy do soku. Drugą, można ozdobić szklankę. Najlepiej, jeśli przed wypiciem napoju, włożymy do szklanki słomkę.
Gotowe!
To prosty przepis, a napój jest bardzo smaczny, ale gorzki (przez grejpfrut).
 

 
Wcześniejszy post, dotyczy włosów przetłuszczających się. Dla tego,że mam właśnie takie włosy, używam zwykle szamponów do włosów szybko tracących świeżość. Ale ostatnio, moje włosy są suche, elektryzują się.

SZAMPON: CLEAR szampon przeciwłupieżowy Scalp Oil Control
Bardzo lubię ten szampon. Szampony przeciwłupieżowe, często dobrze się sprawdzają do mycia włosów przetłuszczających się.
Ten szampon dobrze oczyszcza.
Jednak niedługo, zacznę używać szampon z GARNIER Fructis GOODBYE DAMAGE. Postanowiłam zmienić szampon na taki do włosów zniszczonych.

ODŻYWKA: Zwykle używam odżywki z SCHWARZKOPF GLISS KUR Ultimate Volume w sprayu.
Lubię tą odżywkę, włosy są po niej gładkie i dobrze się rozczesują. Nie obciąża włosów.


PIELĘGNACJA KOŃCÓWEK WŁOSÓW: Czasem używam jedwabiu do włosów JOANNA Styling effect.
Nabłyszcza włosy i wygładza. Niestety, często włosy są po nim obciążone. Nakładam go zwykle na mokre włosy.


DODAWANIE OBJĘTOŚCI I UTRAWALANIE :
Czasami używam pianki do włosów ISANA Volume Up.
Jest fajna. Nie obciąża zbytnio włosów. Jest w miarę wydajana.


ODŚWIEŻANIE WŁOSÓW: Ostatnio używam suchego szamponu GARNIER Fructis Pure Volume.
Odświeża włosy, ale nie dodaje jakoś bardzo objętości. Mimo to, lubię go używać.

  • awatar Girl's blog: @gość: Dzięki:)
  • awatar Gość: Używałam kiedyś inny szampon z Garnier Fructis... Fajny post:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej! To pierwsze na moim blogu porównanie. Dotyczy ono 2 produktów, typu peel of mask.
1.AVON NATURALS oczyszczająca maseczka do twarzy
Drzewo Herbaciane i Ogórek
Ta maseczka ma przyjemny,dość intensywny zapach.
Jest bezbarwna.Zasycha po ok.20 minutach. Wygładza skórę. Nie wiem czy oczyszcza,ale efekt wygładzenia utrzymuje się kilka dni, dlatego jestem z niej zadowolona.


2.Rival de Loop Peel - Off Maske Aloe Vera & Kamillenextrakt
Kiedy jej używałam, nie zwróciłam uwagi na zapach. Zaczęłam ją zdejmować, tak jak radzi producent, po 15 minutach. Niestety, maseczka nie zaschła jeszcze zupełnie i zajęło mi sporo czasu jej zdejmowanie.
Skóra była miękka przez ok. 1-2 dni.


Podsumowanie: Obie maseczki mi się spodobały , ale mam wrażenie ,że efekt po tej z AVON , utrzymuje się dłużej.
  • awatar Girl's blog: @JustiineBlog: Ja też ostatnio polubiłam ten rodzaj:)
  • awatar Tosia :): Tak.. moja siostra często używa maseczek z AVON'u i na prawdę je chwali! Są bardzo dobre i wygładzają skórę.. :)
  • awatar JustiineBlog: a ja właśnie szukałam jakiejś innej maseczki peel-off niż ta z rival'a i chętnie wypróbuje tą z Avon'u...uwielbiam ten rodzaj maseczek :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Aby rozjaśnić włosy naturalną metodą, najczęściej trzeba jakąś metodę, stosować wiele razy. Zwykle efekt nie jest duży. Ja próbowałam płukać włosy herbatką rumiankową, ale nie robiłam tego systematycznie i efektów nie zauważyłam. Użyłam kiedyś domowej maseczki cynamonowej i też nie było rezultatu.
Uważam,że aby podkreślić kolor,warto używać szamponów,przeznaczonych do danego koloru włosów. Nie jest to co prawda naturalna metoda,ale sądzę,że przynosi lepsze efekty.
 

 
Pomadka ma delikatny zapach i kremową konsystencję.Ma biały kolor,ale na ustach jest bezbarwna.
Nawilża, wygładza i natłuszcza usta,jest wydajna.
Dość szybko się ściera i mam wrażenie,że nie likwiduje suchych skórek. Mimo to, lubię ją używać.
Ocena: 8\10
 

 
Masło ma przyjemny,ale trochę mdły zapach.
Nawilża i natłuszcza skórę. Nawilżenie utrzymuje się dość długo. Zauważyłam, że niezbyt wygładza skórę. Nie jest wydajne.
Mam wrażenie, że jest trochę lepkie. Lubię to masło,ale zapach jest dla mnie zbyt mdły.
Ocena:Z powodu zapachu 6\10
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
To pierwsza recenzja,o moim ulubionym kosmetyku w danym miesiącu .Taka recenzja,nie będzie zawierała oceny produktu.

W lutym,bardzo spodobała mi się maseczka,którą dostałam od przyjaciółki. Jest to peel of mask. Jest bezbarwna,pozostawiona na twarzy zasycha i odkleja się ją. Nie wiem czy oczyszcza,ale wygładza skórę. Mojej skóry nie podrażniła.
 

 
Ta maskara ma wydłużać i podkręcać rzęsy.Ma silikonową szczoteczkę.Na początku byłam z niej bardo zadowolona,ale później uznałam,że skleja rzęsy.Często nakładam jej za dużo, i nie podoba mi się wtedy efekt.
Nawet lubię tą maskarę,ale raczej nie kupię jej ponownie.
Ocena: skleja mi rzęsy, więc 6\10
 

 
Krem ma przyjemny zapach i lekką konsystencję.Nie zbyt matuje.Używałam go 2 razy dziennie. Skóra była nawilżona i miałam wrażenie,że poprawia koloryt.
Po dłuższym używaniu, wydawało mi się,że wysuszał.
Lubię ten krem używać od czasu do czasu, ale już nie codziennie.Ma filtry UV.
Ocena: Z powodu lekkiego wysuszania skóry 7\10
 

 
Hej!Zaczynam pisać bloga.Chcę pisać recenzje kosmetków,porady itp.
Polecam ten blog o książkach :http://mlodziezoweksiazki.pinger.pl/